Wysokość składki od początku budzi sprzeciw części ratowników. W praktyce oznacza ona obciążenie tylko o 5 zł niższe niż składka lekarska i jednocześnie niemal trzykrotnie wyższe niż składki obowiązujące w niektórych innych samorządach zawodów medycznych, m.in. fizjoterapeutów czy diagnostów laboratoryjnych. Dodatkowo uchwała przewiduje możliwość jej wzrostu w kolejnych latach.
Krytyczne głosy dotyczą przede wszystkim relacji między wysokością składki a realnymi warunkami pracy ratowników medycznych. Wskazywane są przeciążenie dyżurami, niedobory kadrowe, praca w systemie zmianowym oraz brak rozwiązań systemowych poprawiających bezpieczeństwo i stabilność zatrudnienia. Część środowiska podkreśla, że w momencie wprowadzenia składki Izba nie przedstawiła jeszcze konkretnych efektów swojej działalności ani wymiernych korzyści dla ratowników.
Stanowisko Krajowej Izby Ratowników Medycznych jest odmienne. Samorząd argumentuje, że wysokość składki wynika z szacowanych kosztów realizacji ustawowych zadań, w tym funkcjonowania administracji, obsługi prawnej, reprezentowania zawodu wobec instytucji państwowych oraz budowy struktur organizacyjnych nowej instytucji. Bez stałego finansowania — jak wskazuje Izba — nie jest możliwe skuteczne działanie samorządu zawodowego.
Spór wokół składki pokazuje napięcie między oczekiwaniami środowiska a tempem budowania nowej instytucji. Dla części ratowników Izba wciąż pozostaje strukturą, której realny wpływ na warunki pracy i pozycję zawodową nie jest jeszcze odczuwalny, podczas gdy obowiązek finansowy został wprowadzony szybko i bez okresu przejściowego. Dyskusja wokół składki stała się w praktyce pierwszym poważnym testem zaufania do nowego samorządu.

