EPS będzie zbierać dane bezpośrednio z systemów teleinformatycznych szpitali i agregować je na poziomie centralnym. Ma to pozwolić na precyzyjne śledzenie zmian sytuacji w placówkach w czasie rzeczywistym, bez konieczności ręcznego raportowania. System będzie wykorzystywany nie tylko przez Ministra Zdrowia, ale także przez Ministra Obrony Narodowej oraz służby odpowiedzialne za zarządzanie kryzysowe.
Jak podkreśla resort zdrowia, projekt jest odpowiedzią na doświadczenia pandemii i wojny w Ukrainie, które ujawniły niedostatki obecnych mechanizmów reagowania na nagłe obciążenia systemu. Dzięki EPS możliwe będzie szybkie identyfikowanie potrzeb i kierowanie wsparcia tam, gdzie sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji – czy to w przypadku klęsk żywiołowych, zdarzeń masowych, czy zagrożeń militarnych.
Rządowy projekt przewiduje również, że dane zbierane przez system będą miały kluczowe znaczenie w planowaniu zabezpieczenia medycznego na poziomie regionalnym. W dłuższej perspektywie EPS ma stać się jednym z filarów systemu bezpieczeństwa zdrowotnego państwa – nie tylko w warunkach kryzysowych, ale również w codziennym funkcjonowaniu ochrony zdrowia.
Ustawa trafi teraz do Sejmu. Jeśli tempo prac legislacyjnych zostanie utrzymane, system może zacząć działać w ciągu kilku miesięcy – najpierw pilotażowo, później jako obowiązkowy standard raportowania dla podmiotów leczniczych.