Article 1

Były minister zdrowia pobity na ulicy. Adam Niedzielski: „To efekt tolerowania mowy nienawiści”

Były minister zdrowia Adam Niedzielski został zaatakowany i pobity przez dwóch mężczyzn w Siedlcach. Sprawcy napaści zostali już zatrzymani przez policję, a sam Niedzielski publicznie odniósł się do incydentu, obwiniając polityków o tworzenie atmosfery przyzwolenia na przemoc.

Do napaści doszło w przestrzeni publicznej. Niedzielski w opublikowanym oświadczeniu zaznaczył, że nie traktuje zdarzenia jako incydentu oderwanego od kontekstu społeczno-politycznego. Jego zdaniem atak był skutkiem „tolerowania mowy nienawiści oraz odebrania mu ochrony” przez obecnego ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego. Jak napisał były szef resortu zdrowia: „Całe to zdarzenie jest skutkiem tolerowania mowy nienawiści, ale również odebrania mi ochrony decyzją Ministra Kierwińskiego mimo licznych gróźb pojawiających się względem mnie w przestrzeni publicznej. Mam nadzieję, że ta sytuacja wywoła refleksję u wszystkich stron sceny politycznej, że jesteśmy już na równi pochyłej. Pasywność skaże nas tylko na dalszą eskalację”.

W grudniu 2023 roku Adamowi Niedzielskiemu została odebrana ochrona SOP. Jak jednak zaznacza MSWiA, były minister miał możliwość wnioskowania o ochronę policji, czego nie zrobił. Resort kierowany przez Marcina Kierwińskiego ripostuje, że formalnie każda osoba – nawet niepełniąca już funkcji publicznej – może zostać objęta ochroną, jeżeli przemawiają za tym względy bezpieczeństwa, ale konieczny jest odpowiedni wniosek.

Incydent w Siedlcach wywołał poruszenie w środowisku politycznym i medycznym. Przypomniano, że w czasie pandemii Niedzielski był jedną z twarzy narodowej strategii walki z COVID-19 i w tamtym czasie stał się również obiektem fali agresji, gróźb i dezinformacji, które miały realny wpływ na jego bezpieczeństwo. Obecna sytuacja – jak zaznacza sam polityk – może być symbolem pogłębiającej się polaryzacji i atmosfery zagrożenia, która coraz częściej przekłada się na akty fizycznej przemocy.

Policja potwierdziła zatrzymanie napastników i prowadzi dalsze czynności w tej sprawie.