Prezydium NRL z dezaprobatą przyjęło fakt, że rządzący utrzymują tzw. uproszczone tryby uzyskiwania prawa wykonywania zawodu lekarza, które zostały wprowadzone w czasie wojny, a dziś – mimo zmieniającej się sytuacji – pozostają w mocy. W ocenie samorządu lekarskiego to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów, a także podważenie zaufania do zawodu lekarza.
„Samo zaistnienie i utrzymywanie innych niż właściwe prawo wykonywania zawodu lekarza uprawnień do wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty traktujemy jako skandaliczne” – podkreślono w stanowisku podpisanym przez prezesa Łukasza Jankowskiego i sekretarza Grzegorza Wronę.
Naczelna Rada Lekarska zaznacza, że uproszczone ścieżki omijają obowiązujące standardy kształcenia, procedury weryfikacji kompetencji, a także znajomości języka polskiego. – Osoby, które trafiają do polskiego systemu ochrony zdrowia z pominięciem systemu nostryfikacji dyplomu, są często słabiej przygotowane, a ich kwalifikacje nie są zweryfikowane w sposób właściwy – wskazuje samorząd.
W tle pozostaje brak transparentności prac legislacyjnych oraz zaniechanie konsultacji ze środowiskiem medycznym. Ustawa trafiła już do Senatu.