Article 1

Pielęgniarki domagają się reakcji ministra sprawiedliwości. Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych alarmuje: agresja wobec personelu to codzienność

W ostatnich dniach Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych zwróciła się do nowego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka z apelem o pilne działania legislacyjne, które zapewnią skuteczną ochronę pielęgniarkom i położnym w miejscach pracy. Samorząd zawodowy podkreśla, że agresja słowna i fizyczna wobec personelu medycznego staje się zjawiskiem powszechnym, a obecny system nie zapewnia wystarczających narzędzi prawnych do jego ograniczenia.

Jak poinformowała prezes NRPiP Mariola Łodzińska, już 14 lipca opublikowane zostały wewnętrzne wytyczne dotyczące zasad postępowania w przypadku agresji wobec osób wykonujących zawody medyczne. Mają one charakter ogólny i służą wsparciu pielęgniarek i położnych, które stają się ofiarami napaści – także tych o charakterze powtarzalnym, nie zawsze zgłaszanym organom ścigania.

W liście do ministra Waldemara Żurka samorząd zawodowy wskazuje, że konieczne jest uznanie pielęgniarek i położnych za funkcjonariuszy publicznych w zakresie ochrony przed agresją podczas wykonywania obowiązków służbowych. Obecnie ich status prawny nie zapewnia wystarczającej ochrony – w odróżnieniu np. od nauczycieli czy funkcjonariuszy służb mundurowych.

„Nie chcemy czekać na kolejne dramatyczne wydarzenia. Pielęgniarki nie mogą się bać przychodzić do pracy. Potrzebujemy realnej ochrony, a nie deklaracji” – podkreśliła Mariola Łodzińska w oficjalnej wypowiedzi przekazanej mediom.

Problem eskaluje, a wiele pielęgniarek przyznaje, że incydenty z udziałem agresywnych pacjentów, rodzin lub osób trzecich nie są już rzadkością – to niemal codzienność. Brakuje jednak oficjalnych statystyk dotyczących skali tego zjawiska. NRPiP zamierza to zmienić, zapowiadając wprowadzenie rejestru przypadków agresji i apelując do placówek o lepsze monitorowanie i zgłaszanie takich incydentów.

Zgłoszenie do resortu sprawiedliwości ma być początkiem szerszych działań. Pielęgniarki liczą na to, że nowy minister potraktuje sprawę poważnie i podejmie współpracę z samorządem oraz resortem zdrowia w celu opracowania odpowiednich zmian ustawowych.