Po fali krytyki europoseł opublikował przeprosiny, przyznając, że jego wypowiedź była niewłaściwa. Zaznaczył, że nie miał intencji bagatelizowania problemu, a pacjenci onkologiczni wymagają natychmiastowej pomocy i wsparcia systemowego
Tymczasem sytuacja w Szpitalu Wojewódzkim Zespolonym im. dr. Romana Ostrzyckiego w Koninie to przykład coraz bardziej dramatycznego kryzysu finansowego w systemie ochrony zdrowia. Placówka musiała ograniczyć przyjęcia nowych pacjentów onkologicznych ze względu na brak środków z Narodowego Funduszu Zdrowia. Do tej pory szpital otrzymał finansowanie jedynie za pierwszy kwartał roku, a środki za kolejne miesiące, w tym na programy lekowe, nie zostały przekazane. W konsekwencji leczone są wyłącznie osoby już wcześniej zarejestrowane, a nowi pacjenci muszą szukać pomocy w innych ośrodkach
Konsekwencje dla chorych są poważne – w leczeniu onkologicznym czas odgrywa kluczową rolę, a każdy dzień zwłoki może obniżać skuteczność terapii. Przeniesienie leczenia do Poznania czy innych, oddalonych placówek wiąże się z dodatkowymi kosztami, logistyką i stresem. Dla wielu pacjentów w złym stanie zdrowia taka zmiana to bariera trudna do pokonania
Szpital w Koninie od lat zmaga się z problemami finansowymi, jednak w ostatnim czasie rozpoczął wdrażanie programu naprawczego. W 2024 roku placówka po raz pierwszy od lat zakończyła rok na plusie – z dodatnim wynikiem finansowym wynoszącym ponad 482 tysiące złotych. Zobowiązania długoterminowe nadal jednak przekraczają 17 milionów złotych, a brak stabilnych wypłat ze strony NFZ utrudnia kontynuację działań naprawczych
Do sytuacji odniosła się również posłanka Marcelina Zawisza, przypominając, że eksperci już w 2023 roku alarmowali o zbliżającym się kryzysie finansowym w szpitalnictwie. Jej zdaniem systemowi brakuje dziś około 20 miliardów złotych, a rząd miał pełną wiedzę o skali zagrożenia. To, co dzieje się w Koninie, może być dopiero początkiem